Gdyby były lepsze rozwiązania niż widelec to mielibyśmy je w MotoGP –  ale droga to nie wyścigi. Czy w takim razie propozycja Bimoty może być optymalna?

Skoro na drodze można zastąpić widelec czymś co będzie w drogowych warunkach pracować lepiej to dlaczego tego firmy nie robię tego od dawna ( Yamaha próbowała z GTSem i odeszła od tej koncepcji)? Może chodzi o koszty? Widelec JEST dużo tańszy niż skomplikowane systemy. W przypadku Bimoty, która ma być pojazdem ekskluzywnym cena będzie miała drugorzędne znaczenie. Jak to ma działać?  Rozwiązaniem jest konstrukcja z przodu, która dysponuje osobną ścieżką amortyzacyjną dla każdej z działających sił : ciągu, obciążeń pionowych, sterowania.

bimota-hub-steer

Przedni wahacz Bimoty zastępuje widelec i przekazuje ruch zawieszenia na amortyzator centralny dokładnie tak jak to się dzieje w naszych wszytkich motocyklach z tyłu. W rzeczywistości amortyzator przedniego wahacza Bimoty znajduje się dokładnie obok tylnego. Skręt po ruchu kierownicy odbywa się za pośrednictwem szeregu połączeń i przegubów, a przednie koło obraca się wokół piasty.

bimota-tesi-h2-shocks

Dzięki takiemu rozwiązaniu ​​na zmianę kierunku nie ma wpływu ruch zawieszenia ani hamowanie, nie ma odczuwalnej zmiany geometrii. W przypadku widelca geometria układu kierowniczego zmienia się, gdy zawieszenie się kompresuje lub rozciąga- równoległobok Bimoty utrzymuje stałą geometrię i nie wpływa na sterowanie.

Eliminacja sił działających na konstrukcję jest dodatkowym czynnikiem pozwalającym Bimocie pozbyć się ramy i wykorzystać silnik jako konstrukcję nośną Tesi H2. Brak ramy równoważy dodatkowy ciężar wahacza i połączeń. A dzięki silnikowi H2 pomaga również zrównoważyć ciężar instalacji hydraulicznej doładowania.

Wady? Jeżeli ktoś jeździł konstrukcjami BMW, lub Yamahą GTS to wie jak dziwnie się czuje motocyklista kiedy maszyna nie nurkuje na hamowaniu. Tracimy pewien rodzaj wyczucia podczas prowadzenia i chyba dla tego nie można się na takich wahaczach ścigać – nie mówiąc już o zmianach geometrii które są potrzebne do sportowego skrętu, wadze, i masie nieresorowanej z przodu). Jednak Bimota twierdzi, że do jazdy drogowej to jest korzystne rozwiązanie. Innym minusem jest cena i problemy z naprawą.. Ale jak cię stać na nową Bimotę, to poradzisz sobie.