„Bohater, o którym nie wiedzieliśmy, że go potrzebujemy.”

Pamiętacie film z Londynu, na którym kierowca czerwonego autobusu ostrzega motocyklistę przez przechodzącym pieszym, a następnie cała trójka wymienia się uprzejmościami? Nagranie stało się hitem i okrążyło kulę ziemską wielokrotnie. Jeżeli nie wiedzieliście, albo po prostu chcecie sobie przypomnieć, zapraszamy do „kwintesencji brytyjskości w korku”.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce w korku gdzieś w Los Angeles. Tym razem samochód wyjeżdżał z podporządkowanej przeciskając się przez korek, a aniołem stróżem okazał się kierowca dużego, białego pick-upa, zza którego rzeczywiście nic nie widać.

Czy to wystarczający powód, aby w korku jeździć z otwartą szybą? :)

Co ciekawe, akcja miała miejsce w 2016 roku, dawno przed filmem z Londynu. Teraz zyskuje nowe życie. I dobrze. Film ma zaledwie 30 sekund, ale warto się nim podzielić.