Jedziesz sobie do pracy, a tu koń.

Akcja miała miejsce gdzieś w Holandii. Mężczyzna jedzie sobie spokojnie swoim maxi skuterem do pracy. Jest uważnym motocyklistą, więc zauważa też co dzieje się dookoła niego. Na przykład fakt, że chodnikiem biegnie kobieta w kasku i ciuchach do jazdy konnej. Dziwne? Kilkadziesiąt metrów dalej skuterzysta widzi osiodłanego, uciekającego konia.

Mężczyzna natychmiastowo łączy fakty. Zatrzymuje się, zaprasza kobietę na miejsce pasażera i rozpoczyna się pościg za koniem Walterem! Każdy może być bohaterem.