Tydzień temu pewien Polak na motocyklu stał się w Wielkiej Brytanii bardzo popularny, a echo o nim wciąż odbija się w internecie na świecie. A szkoda, bo to raczej zła sława.

Policjanci jadący nieoznakowanym radiowozem zauważyli jadącą zbyt szybko Yamahę R6. Ruszyli za nią. W trakcie 16 minutowego filmu, Paweł Ziętkowski dość mocno narozrabiał. Jadąc autostradą M6, 27-latek przekraczał prędkość (do ok. 180 km/h), jeździł na jednym kole, jechał stojąc i nie trzymając kierownicy, zorganizował sobie mały trening yogi, zdejmował i zakładał plecak, a na domiar złego robił sobie selfie w trakcie jazdy.

Policja była równie mało zachwycona, jak kolejne organy władzy prowadzące sprawę Pawła. Pomimo przyznania się do winy oraz usilnych starań obrońcy Pawła, sędzia prowadzący sprawę opisał nagranie z jazdą jako „jeżące włosy na ciele”.

Polak został skazany na 8 miesięcy więzienia oraz 28-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Obejrzyjcie „najlepsze momenty” z nagrania policyjnego i dajcie znać, czy kara jest słuszna.