Turbo turystyk? Jesteśmy ciekawi!

Szybkie przypomnienie. Kawasaki Ninja H2 to szalony motocykl. Jest to sprzęt sportowy (prawie sportowy), z rzędową czwórką o pojemności 1 litra oraz z najważniejszą rzeczą całej układanki: na pokładzie znajduje się sprężarka odśrodkowa, która błędnie i dla uproszczenia nazywana jest kompresorem. Ninja H2 dopakowana jest najnowszą elektroniką, ma totalnie wypasiony styl, waży 238 kg z paliwem oraz legitymuje się osiągami na poziomie 200 KM (210 KM z ram-air) mocy oraz 133 Nm momentu obrotowego. Jest też odmiana Ninja H2R, która jest już torowym pociskiem o mocy sięgającej 326 KM…

Kawasaki Ninja H2 2017

Kawasaki Ninja H2 2017

Teraz plotki donoszą, że na bazie Ninjy H2 powstanie odmiana turystyczna. Podobają nam się takie plotki! Nie ma to jak mocny i diabelsko elastyczny turystyk. Plotki te rodzą jednak wiele znaków zapytania, w jaki sposób Kawasaki podejdzie do sprawy. Czy zobaczymy motocykl na zupełnie nowym podwoziu, który konkurował będzie z takimi modelami, jak BMW K1600GT? Czy może będzie to pocisk ziemia-ziemia w stylu Suzuki Hayabusy? A może modyfikacje podwozia będą raczej kosmetyczne i zobaczymy motocykl w klimacie dopasowanego do turystyki KTMa Super Duke GT?

No i co z silnikiem, jak bardzo moc zostanie ograniczona? Pewnie boicie się też o wytrzymałość długodystansową doładowanej i wysilonej jednostki, co jest słuszną obawą. Na wszelki wypadek zerknęliśmy w książkę serwisową aktualnego Kawasaki Ninja H2, aby sprawdzić interwały serwisowe. No i na przykład olej należy wymieniać co 12 000 km, sprawdzenie luzów zaworowych odbywa się co 24 000 km, a wymiana świec zapłonowych zalecana jest co 48 000 km. Weryfikacja luzu na osi turbiny odbywa się co 12 000 km. Nie ma więc tragedii.

Nie wiemy jak Wy, ale my oczekujemy na (jak już zostało w internecie ochrzczone) Kawasaki Ninja H2 GT z ogromną ciekawością.