„Nigdy w życiu nie czułem takiego bólu.”

Mówi się, że supermoto i kręte, górskie drogi to świetne połączenie – oczywiście, że tak. Istnieje jednak pewna zasada, według której na drogach publicznych nie warto jechać na 100% swoich możliwości. Tę tezę idealnie obrazowała kampania bezpieczeństwa z Mickem Doohanem, która przypominała, że na drogach publicznych istnieje sporo przeszkód. Przypomnijcie sobie o co chodzi, ponieważ dokładnie to spotkało Matta.

Jechał krętą drogą na swoim Suzuki DR-Z400 SM, gdy złapał go lowside. Ślizgając się po asfalcie, z potężnym impetem uderzył ciałem w podporę bariery energochłonnej.

Matt znał tę trasę bardzo dobrze. Ale niedługo przed zdarzeniem położono tam nowy asfalt – okazało się, że ma trochę inną przyczepność… Efekty nie były zbyt przyjemne: miednica pęknięta w 3 miejscach, 3 pęknięte żebra, przebite i zapadnięte płuco oraz pęknięta śledziona. „Nigdy w życiu nie czułem takiego bólu” – napisał Matt w komentarzach. W szpitalu spędził 6 dni.

Wypadek miał miejsce w czerwcu 2017. Od tego czasu Matt już wydobrzał, ale sprzedał wszystkie swoje szybsze motocykle. Zostawił jedynie supermociaka, ale teraz jeździ już zdecydowanie spokojniej.