Znacie ten charakterystyczny, piękny zapach świeżo skoszonej trawy? Niestety to właśnie świeżo skoszona trawa okazała się być przyczyną śmiertelnego wypadku motocyklowego. 

Cheryl Zeglen na swoim motocyklu, jej mąż Thomas na kolejnym sprzęcie, a do tego kilku znajomych podróżowało w poprzednią niedzielę przez chrabstwo Cureau w Illinois, USA. Thomas prowadził grupę motocyklistów. Po najechaniu na resztki trawy, które pozostały na jezdni po koszeniu przydrożnego trawnika, Thomas zaczął tracić przyczepność. Mocno zwolnił. Cheryl jechała tuż za nim, również straciła kontrolę nad motocyklem po wjechaniu na resztki skoszonej trawy. Nie zdołała ani wyhamować, ani odbić. Uderzyła w motocykl męża.

Cheryl spadła z motocykla. Trafiła do szpitala. Zmarła dwa dni później.

„Chciałbym, aby zrobiono coś więcej, niż tylko 50$ kary za nieuprzątnięte resztki trawy” - powiedział Thomas Zeglen, mąż zmarłej Cheryl. „To zbija ludzi. Co musi się jeszcze stać, aby Kongres albo ktokolwiek to zrozumiał?”

Jesteśmy w stanie zrozumieć, że resztki skoszonej trawy mogą spowodować utratę przyczepności. Tak samo jak rozlany olej, czy mokre, jesienne liście. Dlatego warto podnosić umiejętności, aby lepiej panować nad własnym motocyklem. Warto też świadomie korzystać z drogi – zarówno rozglądać się, jak i dobierać odpowiednią trajektorię jazdy. Należy także zachować bezpieczeństwo w trakcie jazdy w grupie.

Thomas Zeglen skontaktował się już z reprezentantem stanu Illinois, aby podnieść karę za nieuprzątnięte resztki trawy. Rozpoczął także krucjatę w sprawie podniesienia bezpieczeństwa motocyklistów w obliczu śliskiego zagrożenia na jezdni.

Nie zostało określone, czy Cheryl Zeglen jechała w kasku. Stan Illinois jest jednym z tych, który nie wymaga kasku do jazdy motocyklem.