Pomógł, zrobił to zupełnie bezinteresownie i skromnie sobie odjechał.

Jako komentarz napisał:
„Jechałem do domu w San Diego i na drodze 163 zobaczyłem samochód leżący na dachu. Zatrzymałem się aby użyczyć pomocną dłoń, a wszystko nagrało się na kamerce. Z kierowcą wszystko OK.”

Nie wiemy jak ten facet się nazywa, ale jest małym bohaterem. Zatrzymał się aby zbadać sytuację – okazało się, że w samochodzie jest kobieta i nie może się wydostać przez pasy bezpieczeństwa. Motocyklista akurat miał nóż, więc z pasami poradził sobie szybko.

Kobieta wydostała się bezpiecznie. Wtedy na miejscu już obecni byli medycy, zajęli się kobietą i podziękowali motocyklistom. Nasz bohater, widząc że sytuacja jest opanowana, skromnie odjechał.

Szacun? Oczywiście! Czy zrobilibyście to samo na jego miejscu? Mamy nadzieję, że tak!