Nie macie problemów ze wzrokiem. Tytuł jest krótki, ale mówi wszystko o tym, co za chwilę zobaczycie.

Chociaż gdy dłużej nad tym myślimy, to nie do końca jesteśmy pewni, czy przedmiotowy motocykl został wykonany z kłody, czy też z drewnianego słupa telegraficznego.

Nie mamy wątpliwości za to co do tego, że w „motocyklu” zastosowano tylko i wyłączenie to, co było najważniejsze. Czyli koła i silnik. A hamulce? Kto hamuje ten przegrywa. A konstruktor takiego motocykla jest przecież zwycięzcą. Tylko co robi tam gość z pralką na plecach?!