Tak, dobrze przeczytaliście tytuł.

Wesela, szczególnie te motocyklowe, wymykają się spod kontroli w Marsylii, Francja. Do tego stopnia, że burmistrzowie zabronili organizacji wesel.

Yves Moraine, burmistrz 6 i 8 dzielnicy Marsylii, a także Sabine Bernasconi, burmistrz 1 i 7 dzielnicy Marsylii, zauważyli, że wszelkie wesela, w których udział biorą motocykliści, stają się po prostu niebezpieczne. Motocykliści urządzają sobie „miejskie rodeo”, czyli ogólnie rzecz biorąc sianie miejskiego terroru. Jeżdżą na jednym kole, powodują niebezpieczne sytuacje, traktują drogi publiczne jak plac do treningu stuntu, a do tego blokują drogi.

W wyniku takich sytuacji, burmistrzowie nie będą wydawali zgód na organizacje orszaków weselnych w swoich prefekturach, jeżeli jakikolwiek uczestnik ma na swoim koncie poważne wykroczenia drogowe lub był zaangażowany w poprzednie, wykraczające poza legalne orszaki weselne.