Kradzieże motocykli oraz wszelkie przestępstwa związane z jednośladami w Londynie stoją wciąż na szokująco wysokim poziomie. Ponieważ policja ewidentnie nie potrafi poradzić sobie z problemem, motocykliści zawiązali własną grupę do walki ze złodziejami.

Jak sami twierdzą, są zwykłymi ludźmi, a ich celem jest zredukowanie liczby kradzieży motocykli oraz odzyskanie tych sprzętów, które zostały już skradzione.

Grupa Biker Biker skupia się na publicznym fanpage’u na Facebooku, a założył ją Shane McDonald. Motocykliści twierdzą, że udało im się już zlokalizować i odzyskać sporą liczbę skradzionych motocykli, a do tego mają pod lupą sporą listę złodziei – wliczając tych, którzy ostatnio próbowali kilka razy zwinąć MT-07 spod okna, ale właściciel nagrał ich telefonem.

Shane McDonald mówi dla motorcyclenews.com:
„Mamy imiona, twarze i adresy złodziei, a nasze dowody będziemy przekazywali policji.

Większość naszej pracy to patrolowanie ulic Londynu i wypatrywanie oznak złodziei. Gdy zauważamy jakąś podejrzaną sytuację, staramy się utrudnić dzień złodziejom najbardziej, jak to możliwe. Czasem wystarczy chociażby obecność albo zaśpiewanie piosenki lub zatańczenie, aby złodzieje zdecydowali zrezygnować z kradzieży.

W wywiadzie dla BBC, Shane dodaje:
„Szanujemy policję, jednak środki, jakie władze mogą przeznaczyć na walkę ze złodziejami motocykli, wahają się w zakresie od zera do niczego.

Nie jesteśmy superbohaterami, nie uważamy się za osoby ponad prawem. Jesteśmy tu tylko po to, żeby powstrzymać kradzieże.”

Motocykliści z grupy Biker Biker jeżdżą na przeróżnych sprzętach, od Harley-Davidsonów, po Hondy Grom. Mimo, że Scotland Yard wyraźnie odradził samodzielną walkę ze złodziejami, o grupie Biker Biker jest w Anglii już głośno, między innymi za sprawą wywiadów w MCN oraz BBC News.