Motocyklista spanikował, zablokował tylne koło i w ogóle nie użył przedniego hamulca.

Zatarah w swoim samochodzie (wyposażonym w dwie kamerki pokładowe, z przodu i z tyłu), włączył się do ruchu na autostradzie lub obwodnicy – to bez znaczenia. Za nim jechał motocyklista. Jak tylko Zatarah zmienił pas na lewy i mocno przyspieszył, okazało się że przed nim robi się korek. Trzeba było dość mocno hamować – ale wciąż nie było to hamowanie awaryjne. Niestety motocykliście jadącemu za nim zabrakło skupienia.

Motocyklista trochę zbyt późno zauważył, że samochody przed nim hamują. Miał jeszcze szansę wyhamować, ale spanikował i popełnił dwa błędy. Po pierwsze, zablokował tylne koło. Po drugie i najgorsze, w ogóle zapomniał o użyciu przedniego hamulca! Naprawdę, zerknijcie na stop-klatkę obok. Motocyklista nie wyhamował i zameldował się w bagażniku samochodu Zataraha.

Motocyklista wyszedł z tego cało, ale z dość znacznymi zadrapaniami. Dla chętnych Zatarah udostępnił też nagarnie z przedniej kamery pokładowej, na którym widać zbliżający się korek.

Rozpocznijmy jednak dyskusję na temat braku przedniego hamulca. Dlaczego motocyklista go w ogóle nie użył? Wśród mniej doświadczonych riderów, szczególnie na długich motocyklach typu cruiser, spotkaliśmy się kilka razy z teorią (spiskową?), że użycie przedniego hamulca jest niebezpieczne… Spotkaliście się kiedyś z tym?

Mamy nadzieję, że motocyklista wyciągnął wnioski i wybierze się na przynajmniej podstawowe doszkalanie.