Droga jest tak dziurawa, że wygląda jakby prowadziła przez polską wieś. A to wieś gdzieś w Kalifornii.

Akcja miała miejsce na drodze Roblar Road, na północ od San Francisco. Dwóch motocyklistów jechało w stronę wybrzeża, a celem był obiad z owoców morza. Znacie to: „skoczmy na rybkę nad morze”.

Niestety motocykliści nie dojechali na miejsce. Droga była tak dziurawa, że spowodowała podwójny wypadek. Ciężko powiedzieć co dokładnie tu się stało. Dziura była bez wątpienia głęboka i wyprowadziła motocykl z równowagi. Gdy zauważył dziurę, motocyklista mógł spanikować i zamknąć gaz, a dodatkowo panicznie wcisnąć hamulec. Wtedy mocno dociążone przednie koło potężnie wpadło do dziury i wystrzeliło motocykl na bok. Drugi motocyklista prawdopodobnie zrobił coś podobnego.

Łatwo mądrzyć się zza ekranu monitora, ale w takiej sytuacji najskuteczniejszą techniką obrony jest… więcej gazu! W offroadowym stylu należy przesunąć się do tyłu, odciążyć przód i dodać gazu – wtedy odciążone przednie koło pokona przeszkodę, a tył już jakoś sobie poradzi.

Wypadek miał miejsce ponad 2 lata temu. Autor napisał, że skutkiem były: „wyrwana część mięcha z ręki [jechał bez kurtki], skręcona kostka i złamany obojczyk”.