Jazda w deszczu to śliski temat. Jedni tego nienawidzą, niektórzy uwielbiają. Ale jeden fakt jest niezmienny – jazda w deszczu wymaga sporego i nieustannego skupienia. Tego właśnie zabrakło motocykliście z Bukaresztu w Rumunii…

Podróżował w deszczu, rękawice mu przesiąkły już dawno temu i generalnie był niezadowolony z trwającego stanu rzeczy. Jego kamera GoPro cały czas nagrywała, a więc chcąc wyrazić swoje niezadowolenie, wycisnął rękawice przed obiektywem. Niestety nie zauważył, że samochód przed nim hamuje…

Autor nagrania, BucTraffic nie ukrywa, że zachował się „jak debil”. Zaznacza, że jechał pożyczonym motocyklem, był w podróży od kilku godzin, do tego mocno przemókł i zmarzł. Właśnie dlatego zabrakło mu skupienia na drodze.

Do tego miał sporo szczęścia, że akurat nic nie jechało prawym pasem, na który się przewrócił!