Jakaś-tam firma postanowiła nakręcić jakiś-tam film promocyjny. Efekt? Zanim klikniecie play, usiądźcie i zapnijcie pasy.

Firma Gils’on Tracks zajmuje się budowaniem torów. Głównie konstruują rowerowe pump-tracki, ale w razie potrzeby tor motocrossowy też nie powinien być wyzwaniem. Odrzućcie wątpliwości, nie wspominamy o nich bez powodu. Gils’on Tracks nie jest zwykłą firma budowlaną – ta firma przy okazji sponsoruje i zrzesza kilku sportowców z różnych dziedzin. Ostatnio powstał ich nowy film promocyjny. I nie jest to jakiś-tam-klip nagrany komórką sprzed 8 lat. To wysokiej jakości produkcja filmowa!

Gdy jednemu z zawodników „ktoś” kradnie rower, do akcji wkracza Drużyna G (pamiętacie Drużynę A?), a następnie dzieją się widowiskowe pościgi na krętych drogach, z udziałem kilku różnych motocykli, śmigłowca oraz driftowozu. Nawet ten zwykły bus jedzie jak wyścigówka!

Jeżeli wciąż mało Wam akcji, możecie obejrzeć klip zza kulis. Jest równie widowiskowo.