Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. Otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów. Dalej prowadził. Teraz siedzi w więzieniu.

Na nagraniu z kamery przemysłowej widzimy, jak srebrny Mercedes taranuje jadącego motocyklistę, a następnie ucieka z miejsca zdarzenia. Akcja miała miejsce w lipcu 2016 roku. 26-letni kierowca motocykla i 20-letnia pasażerka na szczęście nie odnieśli ciężkich obrażeń.

Wypadek miał miejsce zaraz po słownej sprzeczce dotyczącej sposobu jazdy kierowcy. To jednak zupełnie nie zmieniło orzeczenia o winie kierowcy. Policja zidentyfikowała go szybko – zanim uciekł z miejsca zdarzenia, z samochodu odpadła tablica rejestracyjna.

Kierowcą Mercedesa C320 był Mario Bove, 63-letni właściciel włoskiej restauracji Zafferelli w Brighton. Bove przyznał się do winy, a zarzucono mu niebezpieczną jazdę oraz podwójną napaść z obrażeniami ciała. Sprawa zakończyła się w sądzie w lipcu 2017 (na rok po wypadku), a Bove natychmiastowo otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów.

Niedługo później jednak Mario Bove został zauważony, gdy jechał przez miasto tym samym samochodem. Policja zlokalizowała i aresztowała 63-latka, oskarżając go o jazdę pomimo zakazi prowadzenia oraz bez ubezpieczenia.

Bove został skazany na 12 miesięcy więzienia oraz 30-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Po tym okresie musi zdać rozszerzony egzamin aby odzyskać prawo jazdy.

Oficer śledczy, Rose Horan powiedział: „Motocyklista i jego młoda pasażerka, oboje z Brighton, mieli sporo szczęścia, że nie odnieśli poważnych obrażeń. Tym bardziej, że srebrny Mercedes wepchnął ich na skrzyżowanie w całkiem zatłoczone popołudnie. Po wypadku Bove natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia, ledwo omijając samochód nadjeżdżający z naprzeciwka. Zostawił jednak swoją tablicę rejestracyjną, co poprowadziło do jego aresztowania.”

Motocyklista, który chciał pozostać anonimowy, powiedział po wszystkim: „Minął ponad rok po wypadku z ucieczką, a my oboje wciąż odczuwamy skutki naszych kontuzji oraz urazów psychicznych. To zmieniło zarówno mój, jak i mojej dziewczyny sposób życia. Zmieniły się nawet nasze codzienne czynności. Straciliśmy nasze hobby, takie jak pływanie, długie spacery, czy przejażdżki motocyklem. Nasz związek również był pod presją.”