„Jedziemy z Atrium”. Tak brzmiało hasło pierwszego w Polsce przejazdu kobiet na motocyklach na rzecz walki z rakiem piersi, czyli „MOTORóżowi… piersi w trasie!”

O tym jak ważna jest profilaktyka i dbanie o własne zdrowie, postanowiło przypomnieć w sobotni, warszawski poranek ponad 100 motocyklistek ubranych w różowe kamizelki.

Październik jest miesiącem różowej wstążki. Do wielu różnorodnych kampanii na rzecz walki z rakiem piersi postanowiono przyłączyć środowisko motocyklowe. Celem było angażowanie motocyklistek, jak również ich partnerów do wsparcia działań na rzecz profilaktyki tego nowotworu występującego u kobiet. Hasło „Jedziemy z Atrium” dla niektórych może wydawać się niezrozumiałe, nawiązuje ono bowiem do współpracy z „Kampanią na rzecz walki z rakiem piersi Estée Lauder Companies”, a same centra handlowe, które odwiedzano po drodze należą, do Atrium European Real Esteta biorącego udział w kampanii. Dlatego też wybrano je za miejsca docelowe parady.

13. października, sobotni poranek, niestety deszczowy i zimny, za to szczytny cel. Zanim jeszcze wszyscy spotkaliśmy się na miejscu, tuż przed godziną 9:00 organizatorka akcji, podróżniczka Ania Jackowska, rzecznik prasowy centrum handlowego oraz kilka innych dziewczyn udzieliło wywiadu na żywo dla telewizji TVN24. Przed wywiadem na żywo prezenter był pełen podziwu dla nas za przyjazd w takich warunkach pogodowych – chociaż to pokrzepiało przy tej niezbyt komfortowej temperaturze!

Zobacz też: Videorelacja z imprezy!

Godzina 9:30, Centrum Handlowe Promenada na ulicy Ostrobramskiej zostaje wypełnione różowymi postaciami. Postaciami, ponieważ nie tylko Panie brały udział w tej akcji. Na miejscu pojawiło się bardzo wielu mężczyzn, którzy ubrani w różowe kamizelki postanowili w tym dniu towarzyszyć paniom we wspieraniu walki z rakiem piersi. Do godziny 10:00 pomimo niezmiennej pogody, na miejscu zebrała się pokaźna grupa motocyklistek i motocyklistów. Na szczęście tuż przed wyjazdem przejaśniło się i po krótkim instruktarzu Tomka Kulika dotyczącym motocyklowej parady i kilku wskazówkach co do poruszania się po mokrym, wyruszyliśmy do następnego Centrum Handlowego Reduta. Dzięki policji, żandarmerii wojskowej oraz ambulansom motocyklowym mogliśmy bezpiecznie przemieścić się przez pół miasta. Kilka wybryków kierowców aut uświadomiło jednak, jak motocykliści mimo wszystko muszą uważać na drodze. Mimo zorganizowanej parady, samochodziarze totalnie bezmyślnie wjeżdżali pomiędzy różowe jednoślady. Szczególnie pozdrawiamy kierowcę czarnego Opla Insignia, który pomimo obecności policyjnej obstawy i tak uważał, że jest na drodze najmądrzejszy. Z drugiej strony cieszyły reakcje przechodniów na widok kolumny „różowych motocykli” – były przeróżnie pozytywne, od totalnego zdezorientowania przez zdziwione uśmiechy, aż po niepohamowany zachwyt.

W miejscu docelowym humory uczestników poprawiły się jeszcze bardziej. Po chwili przeznaczonej na ogrzanie się, rozmowę, śmiech i zdjęcia wyruszyliśmy dalej już z dużo ładniejszą pogodą, tym razem do CH Targówek. Poza małym korkiem, przejazd obył się bez przygód i szczęśliwie dotarliśmy na miejsce. Pod centrum handlowym na wszystkich motocyklistów i motocyklistki czekało stoisko z aromatycznym Tchibo. Pomimo, że trzeba było swoje wystać w kolejce, kawa w towarzystwie takiej ilości motoróżowych kobiet to czysta przyjemność. To nie koniec atrakcji danego dnia. Wewnątrz CH przygotowane zostały indywidualne stanowiska, w których można było zasięgnąć bezpłatnej porady lekarskiej oraz stoisko przy którym uczono samodzielnego badania piersi, jak również dostarczano informacji na temat profilaktyki w walce z nowotworem. Na panie, które wzięły udział w akcji, czekały małe podarunki. Spotkanie zakończyła obecna w całej paradzie Ania Jackowska, opowiadają o swojej ostatniej podróży.

Rozmawiając ze specjalistami na miejscu imprezy, dowiedziałam się (jak zapewne wiele innych motocyklistek oraz klientów centrów handlowych), że z roku na rok niestety wzrasta ilość zachorowań na raka piersi. Na domiar złego coraz więcej przypadków to osoby młode w wieku 20-30 lat. Największe ryzyko występuje w wieku powyżej 40 roku życia, jednak ta przypadłość dotyka również dziewczęta od 16. roku życia. Dowiedziałam się również, jak dieta bogata w tłuszcze i brak ruchu mają ogromny wpływ na ryzyko zachorowania, dlatego tak ważna jest dbałość o własny organizm przez całe życie oraz regularne samobadanie piersi szczególnie u młodych kobiet. Dzięki temu jesteśmy w stanie wyczuć każdą zmianę i w miarę szybko zareagować. Zachęcano również panów do większej troski o swoje partnerki. Na miejscu imprezy specjaliści na odpowiednich makietach piersi uczyli poprawnej formy samobadania oraz wyczuwania guza w piersi. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, z radością korzystali z niego również mężczyźni.

Sądząc po frekwencji w sobotni poranek przy niesprzyjających warunkach pogodowych, pierwszą tego typu w Polsce akcję można uznać za udaną. Ilość tylu twardych kobiet na motocyklach, jadących w słusznej sprawie zasługuje na pochwałę. Mój podziw wzbudzili również panowie w różowych kamizelkach, a sama ich obecność na miejscu była równie pozytywna, bo to właśnie w partnerach kobiety mają największe wsparcie. Panowie w nie mniejszej liczbie niż panie, uważnie słuchali informacji dotyczących profilaktyki w walce z rakiem.

Kto w sobotę rano przestraszył się porannego deszczu i temperatury niech żałuje, było warto!