Nie wyobrażamy sobie, aby nie było nowej generacji Hayabusy. A wygląda na to, że Suzuki szykuje przy okazji coś zupełnie nowego.

Suzuki Hayabusa to jeżdżąca, ale przy okazji powoli umierająca legenda. Spokojnie można powiedzieć, że pod względem technologicznym ten motocykl należy do poprzedniej ery. Zresztą w salonach pozostanie jeszcze jedynie przez niecały rok do stycznia 2019, kiedy to europejskie normy emisji spalin wymuszą finalne zakończenie sprzedaży tego modelu.

Plotki na temat nowej generacji Hayabusy pojawiają się od kilku lat, a teraz otrzymujemy potwierdzenie, że rzeczywiście coś jest na rzeczy. Do sieci wypłynęły rysunki patentowe – wprawdzie ich istotą jest nowy system automatycznej skrzyni biegów, ale jest on zamontowany właśnie na Hayabusie. Na rysunku widzimy szkic starej Hayabusy, jednak producenci celowo stosują taki zabieg, aby niepotrzebnie nie ujawniać zbyt wiele.

021518-Suzuki-Hayabusa-automatic-transmission-patent-1

Hayabusa?

Na temat nowej Hayki istnieją póki co wyłącznie plotki i domysły. Można spodziewać się, że otrzyma nowoczesną aerodynamikę i być może większy silnik (1400?), który jednocześnie zapewni 200 KM mocy oraz spełni nową normę Euro5. Wcale niewykluczone, że w nowej Hayabusie pojawi się turbosprężarka. Ponadto można oczekiwać zaawansowanego wyposażenia typu czujnik IMU, kontrole trakcji, startu, zakrętowy ABC, czy kolorowy ekran.

Nie ma jednak co liczyć, że premiera wydarzy się wcześniej, niż pod koniec roku 2019. To oznaczałoby sprzedaż od 2020 roku, czyli akurat w czasie wejścia w życie normy Euro5.

021518-Suzuki-Hayabusa-patent-US20180043969-3

Półautomatyczna skrzynia biegów?

Skupmy się na tym, czego dokładnie dotyczy patent. Wygląda na to, że mamy tutaj system półautomatycznej skrzyni biegów, który zamontowany jest na zewnątrz silnika. Przy dźwigni zmiany biegów obecny jest czujnik, który współpracuje z dwoma serwomechanizmami – jeden obsługuje sprzęgło drugi odpowiedzialny jest za zmianę biegów. Do tego oczywiście nie zabraknie sporej ilości elektroniki. Zmiany biegów mają być sterowane wyłącznie przez elektronikę, a kierowca odpowiedzialny jest jedynie za wydanie takiego polecenia poprzez ruch dźwignią. Suzuki zainstalowało również „mechanizm klikający”, który symulować ma uczucie mechanicznej zmiany biegów.

021518-Suzuki-Hayabusa-automatic-transmission-patent-4

W odróżnieniu od systemu DCT w Hondzie, wygląda na to, że system półautomatycznej skrzyni biegów nie ingeruje w wewnętrzną budowę silnika i skrzyni biegów. To oznacza, że system mógłby być opcjonalny dla różnych modeli, a być może nawet pojawi się możliwość zamontowania go w starszych egzemplarzach.

021518-Suzuki-Hayabusa-automatic-transmission-patent-12

Wygląda na to, że system mógłby działać zarówno jako w pełni automatyczna skrzynia biegów, niewymagająca od kierowcy podejmowania żadnego działania. Obecność elektroniki i serwomechanizmów sterujących sprzęgłem podpowiada, że w być może zobaczymy też kontrolę startu zapewniającą optymalne i atomowe przyspieszenie z miejsca?

Póki co to tylko kilka plotek połączonych ze szkicem patentowym, ale co do jednego nie ma wątpliwości – nie wyobrażamy sobie, aby Suzuki nie stworzyło kolejnej Hayabusy. A jak już się pojawi, musi być szałowa.