Póki co patent nie wchodzi w szczegóły. Wiemy tylko, że kompresor będzie napędzany elektrycznie. To ma zapewnić moc dodawaną natychmiastowo i bez strat. Pytanie tylko, jak rozwiązane zostanie ładowanie systemu.

W obliczu coraz surowszych norm emisji spalin, chcąc utrzymać połączenie wysokiej mocy silnika i niskiej masy motocykla, producenci wchodzą na coraz to nowe stopnie ewolucji w dziedzinie konstruowania silników. Tymczasem wygląda na to, że BMW szykuje małą rewolucję.

Niemiecki Urząd Patentowy przyjął właśnie wniosek od BMW Motrrad zatytułowany: „Motocykl z doładowanym silnikiem spalinowym oraz sposób działania takiego motocykla”. Najważniejszym elementem układanki jest fakt, że kompresor napędzany będzie za pomocą motoru elektrycznego. Można spodziewać się obecności małego i potężnego akumulatora lub baterii typu superkondensator. System doładowania powietrza w postaci kompresora napędzanego elektrycznie nie jest w motoryzacji nowością. Jednak dopiero niedawno, gdy technologia ładowania i magazynowania energii poszła do przodu, takie systemy stały się rzeczywiście efektywne.

Do tej pory najczęściej stosowano dwa rozwiązania, żadne nie było idealne. Doładowanie w postaci turbosprężarek powoduje tak zwanego turbo-laga, nie daje wiele na niskich obrotach oraz blokuje wydech, przez co zabiera kilka KM mocy. Kompresory napędzane bezpośrednio z wału korbowego z kolei odbierają silnikowi sporo mocy i mimo, że działają w pełnym zakresie obrotów, to nie są tak skuteczne jak turbosprężarki.

Z kolei kompresory napędzane elektrycznie generują czysty zysk w koniach mechanicznych i mogą działać natychmiastowo, bez strat w mocy, bez opóźnień. Pod warunkiem oczywiście, że ładowanie akumulatora napędzającego nie będzie odbywało się w momencie przyspieszania. Pytaniem pozostaje właśnie sposób ładowania (może przy spokojnej jeździe lub odzyskiwanie energii hamowania?) oraz waga całego układu. Kompresor elektryczny obecny jest np. w samochodach Audi i jest to dość skomplikowany system.

kompresor bmw motorrad

Patent wniesiony przez BMW Motrrad jest póki co bardzo prosty i nie opisuje szczegółów układu. Widzimy kompresor (28), napędzany silnikiem elektrycznym (24), który wpycha powietrze do komory spalania (11) poprzez intercooler (18).

Pierwszym rysunkiem załączonym do patentu był szkic motocykla – w tym przypadku jest to S1000RR. Czy to oznacza, że kompresor trafi od razu do superbike’a? My sugerujemy, aby póki co nie nakręcać się. Zadaniem załączonego szkicu jest jedynie ilustracja motocykla (dowolnego), więc równie dobrze mógł to być G310R lub F850GS. Zresztą i tak widzimy tutaj poprzedni model S1000RR.

s1000rr z kompresorem