Na japońskiej stronie Kawasaki pojawiła się informacja o nowym wcieleniu bestsellerowej 250R!

Największą i oczywiście najważniejszą nowością jest zastosowanie systemu ABS. Kawasaki będzie jednym z niewielu producentów, który zamontuje go w motocyklu klasy 250 ccm – dostępny będzie w opcji.

AKTUALIZACJA: Opisywany motocykl w wersji 250 ccm przeznaczony jest na rynek japoński. W Europie zobaczymy go z silnikiem 300 ccm. Więcej szczegółów tutaj.

Zmiany są naprawdę poważne, a nie tylko estetyczne. Nowe są tłoki, cylindry, korbowody i dekle, poprawione zostało chłodzenie silnika. Nie ma słowa o zmianie maksymalnej mocy i momentu obrotowego (aktualnie 33KM i 22 Nm), ale dolny i średni zakres obrotów ma być zdecydowanie mocniejszy. Przyczyniają się do tego też nowe, podwójne zawory przepustnicy; wpłyną też na niższe spalanie. Przekonstruowana została także rama – ma oferować większą sztywność oraz wyczucie motocykla. Wibracje silnika też będą mniej odczuwalne. Nowa konstrukcja owiewek nie tylko dobrze wygląda, ale lepiej odprowadzi ciepło. Konstrukcja wydechu pomyślana została w ten sposób, aby jak najmniej gorącego powietrza trafiało w kierowcę i pasażera. To ważne, bo Ninja jest przede wszystkim mieszczuchem, a miasto to korki i czerwone światła. Waga 250R podniosła się o 3 kilogramy – teraz jest to 172 kg (ABS to kolejne 2 kg).

Kolejne nowości, to nowiutkie, eleganckie zegary – jest spory, analogowy obrotomierz, a na wyświetlaczu LCD pojawiło się kilka funkcji, m.in. zegar i wskaźnik poziomu paliwa. Nowy, krótki wydech wspaniale współgra z szerszą (140 mm) oponą oraz genialnymi felgami nawiązującymi do ZX-14R. Z przodu znalazły się podwójne światła oraz unosząca się nad owiewką szyba – tym razem jest to styl z ZX-10R. Ze sportowych kuzynów, 250-tka pożyczyła też zbiornik paliwa o kształtach ułatwiających efektywne schodzenie na kolano. W katalogu jest sporo akcesoriów, jak wyższa szyba, czy nakładka na siedzenie pasażera.

Wygląda na to, że Kawasaki wzięło się naprawdę poważnie za dominację w klasie 250, co szczególnie widać ze względu na ABS. Czy się uda? Zobaczymy, ale wiele wskazuje na to, że tak. Trzeba jeszcze poczekać na więcej szczegółów, jak chociażby cena. Jedno jest pewne – odrodzona Ninja 250R w stylu ZX-10R wygląda obłędnie.