Potencjał opon na testach prasowych często wydaje się być inny od egzemplarzy sprzedażowych.

Michelin właśnie pokazał swoje nowe drogowe i torowe opony na 2020 – od slicków bez homologacji drogowej po całoroczne gumy na każdą okazję. Oczywiście z nowym wzorem bieżnika ( nie, nie w przypadku slicków)..

Michelin Power 5 jest przeznaczony dla tych, którzy jeżdżą bardzo szybko po drodze i chcieliby mieć dobrą przyczepność w każdych warunkach ( niezły opis Michelina  – jest tam ktoś kto nie chciałby mieć dobrej przyczepności w każdych warunkach?).

michelin-power-gp

Mamy też model Power GP czyli propozycję dla tych, którzy chcieliby mieć dobrą przyczepność na drodze, ale czasem jeżdżą też po torze – i chcieliby mieć jeszcze dobrą przyczepność tam. Następnie w hierarchii mamy Power Cup – ten zestaw opon jest głównie do jazdy na torze, ale ma homologację drogową. Czyli możecie podjechać na track day i wrócić do domu na kołach .  Jeżeli macie przyczepkę lub samochód i nie musicie jechać na track day na kołach no to już wtedy możecie sobie „zanabyć” Power Slicka, który naturalnie powinien zapewnić jeszcze więcej przyczepności na torze.

michelin-commander-3

Dla osób bez sportowych planów na przyszłość Michelin wprowadził też nowe opony touringowe : Comender III Cruiser, Commander III Touring…  Mają mieć zwiększone zasięgi – to pewnie dla tego, że Michelin chce sprzedawać mniej opon i skupić się na przyznawaniu gwiazdek restauracjom  :)..

Przepraszamy za sarkastyczny ton tej notatki prasowej, ale w latach 2007 – 2016 skorzystaliśmy z wielu zaproszeń na testy premierowe opon różnych producentów ( akurat nie dotyczy Michelina). Straciliśmy zainteresowanie w momencie kiedy bardzo często okazywało się, iż mamy zupełnie inne odczucia z prezentacji w porównaniu z jazdą na takiej samej oponie później.

Mniej więcej w latach 2014-2016 na wszystkich prezentacjach prasowych opon drogowych, odbywających się ( nie wiedzieć czemu) na torze prosiliśmy o możliwość zakupu używanych opon prasowych, na których jeździliśmy. Były zużyte i odstawione „do wyrzucenia” – chcieliśmy je wziąć, dostać, kupić. Krótko mówiąc – nie udało się nam NIGDY wyjść z testowaną oponą poza bramę toru. Proponowano nam dosłanie nowego kompletu w Polsce argumentując, że zużyte na teście opony muszą być jeszcze przebadane..  Temat zaczął nas intrygować od momentu kiedy lata temu pialiśmy pieśni pochwalne na temat  opony BT-016, którą testowaliśmy na teście prasowym  w Jerez – na torze, a model był przecież zwykłą oponą drogową.

Zrobiliśmy na niej czas okrążenia (na drogowym GSX-R 600) wynoszący 1min 51 sekund – to jest całkiem szybko. Kiedy na wiosnę wyjechaliśmy na takiej oponie na drogę okazało się, że przyczepność wydaje się znacznie odbiegać od tej z testu prasowego. Wtedy zaczęliśmy naszą misję prób zabrania opon z testu prasowego do domu – nigdy nam ich nie udostępniono ( sytuacja dotyczy opon drogowych, których testy prasowe były zorganizowana na torach).