Jadąc motocyklem warto mieć zawsze oczy dookoła głowy.

Sezon w Polsce właśnie się rozkręca. To jest ten moment, kiedy my wszyscy jesteśmy dosłownie napaleni na jazdę motocyklem, ale kierowcy samochodów jeszcze nie do końca przyzwyczajeni są do obecności jednośladów na drogach. A motocykle są przecież wąskie i czasem trudniej je zauważyć, niż inne pojazdy na drogach – jako motocykliści musimy strzec się nawet w sytuacjach, gdy to my mamy pierwszeństwo.

Zwykłe rondo, tym razem na skrzyżowaniu ulic Patriotów i Panny Wodnej w Otwocku pod Warszawą. Motocyklista z kamerką na kasku jedzie w swoją stronę, zwyczajnie pokonując wspomniane rondo… Właśnie wtedy dostaje mocne uderzenie.

Co tu się właściwie stało?! Kierowca czerwonego auta najwyraźniej nie zauważył motocyklisty. Nie ustąpił mu pierwszeństwa, wjechał na rondo i uderzył. Było mgliście, padał deszcz, warunki były słabe, a widoczność pogorszona, jednak wina kierowcy samochodu jest niezaprzeczalna. To także najlepszy dowód na to, że nawet gdy jako motocykliści mamy pierwszeństwo, nie zaszkodzi mieć oczy dookoła głowy… Tym bardziej w złych warunkach, nawet w tak oczywistych sytuacjach, jak przejazd przez rondo.

Sytuacja nagrała się także z kamery innego auta nadjeżdżającego z naprzeciwka.