Policjant miał niedomknięte drzwi w nieoznakowanym aucie, niezapięte pasy, jechał sam, a procedura zatrzymania nie wyglądała książkowo…

Motocyklista podpisujący się jako mm vlogs spokojnie jedzie przez Limanową. To wprawdzie jest dowód, że nie szalał po ulicach, ale film spokojnie możecie przewinąć do 1:30. Motocyklista dojeżdża wtedy do ronda, gdy z przypadkowego samochodu głowę wystawia „policjant”, nakazując mu zjechać na pobocze. Akcja rzeczywiście nie wygląda na książkową.

mm vlogs ujął to tak: „Zero zagrożenia z mojej strony, najechałem na podwójną ciągła przy rondzie, gdyż „policjant „, co widać na filmie, nie raczył zjechać do prawej krawędzi jezdni, tylko przycisnął mnie do podwójnej ciągłej, a jak wiadomo moto plus odpowiedni ubiór swoją szerokość mają. Policjant nie przedstawił się, miał niezapięte PASY i niedomknięte drzwi od nieoznakowanego pojazdu. Zdecydowałem nie zatrzymywać się, gdyż mógł to być równie dobrze ktoś za policjanta przebrany.”

Obejrzyjcie (od 1:30) i napiszcie, co o tym uważacie oraz czy mm vlog dobrze zrobił.