Ostatnio wiele uwagi poświęcono kwestii wprowadzenia nowych uprawnień dla kategorii B dotyczących lekkich motocykli o pojemności nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nie większej niż 11 kW oraz stosunku mocy do masy nie większej niż 0,1 kW/kg. Niedawno również zniesiono prawo kierowania motorowerami przez sam fakt osiągnięcia pełnoletności.

Oczywiście osoby, które ukończyły 18 lat przed 19 stycznia 2013 r., zachowały swoje przywileje w myśl zasady „prawo nie działa wstecz”. Jednakże ponad 60 lat temu ówczesne prawo nie było tak łaskawe wobec obywateli. Mało kto rozpamiętuje dziś dawne przepisy dotyczące małych motocykli oraz rowerów z silnikami do 100 cm3. Czy jednak zasługują one zapomnienie, a może skrywają pewne uprawnienia, którymi niektórzy wciąż mogliby dysponować? Aby wyjaśnić, w czym tak naprawdę rzecz, musimy cofnąć się do historii.

 „Setka” na 13-te urodziny

31 lipca 1937 r., jeszcze w czasach II RP, weszło w życie Rozporządzenie Ministrów: Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 15 lipca 1937 r. o ruchu rowerów na drogach publicznych (Dz.U. 1937 nr 58 poz. 458). Akt ten dawał prawo prowadzenia rowerów osobom, które ukończyły 13 rok życia (par. 4) i znosił wcześniejszy obowiązek posiadania karty rowerowej (par. 10). Co jest istotne, do kategorii rowerów rozporządzenie zaliczało: „rowery, wszelkie wózki poruszane siłą nóg, rowery z silnikami pomocniczymi o pojemności skokowej do 100 cm3 i motocykle z silnikami o takiej pojemności”. Dodatkowo, przepisy nie nakładały żadnego obowiązku w rodzaju konstrukcyjnego ograniczenia prędkości czy mocy silnika.

Tornedo 98

Po prostu: aby prowadzić jednośladowy motocykl lub rower z silnikiem do 100 cm3 (ówczesny motorower) wystarczyło samo ukończenie 13 lat, bez konieczności posiadania dodatkowych dokumentów uprawniających. W przypadku gdy chcielibyśmy przewozić na nim pasażera lub doczepić wózek boczny konieczne już było posiadanie motocyklowego prawa jazdy (par. 6 ust. 2). Łatwo się domyśleć, że tego typu przepisy przyczyniły się do rozwoju branży motocyklowo-motorowerowej w Polsce. Popyt na tego typu pojazdy wyraźnie wzrósł.

Komuna zabiera uprawnienia

Stan ten trwał dokładnie do 14 stycznia 1954 r., gdyż następnego dnia zaczęło obowiązywać już Rozporządzenie Ministra Transportu Drogowego i Lotniczego z dnia 15 grudnia 1953 r. w sprawie ruchu rowerów na drogach publicznych (Dz.U. 1954 nr 3 poz. 7), ograniczające pojemność silnika roweru lub małego motocykla ze 100 do 50 cm3 i przywracające obowiązek posiadania karty rowerowej. Przepisy nie wprowadzały jakichkolwiek wyjątków od reguły: również wobec osób, które przed wejściem jego w życie nabyły prawa do prowadzenia jednośladów do 100 cm3. Chcąc prowadzić pojazd do 50 cm3, powinny zatem posiadać kartę rowerową, a w przypadku większych pojemności – motocyklowe prawo jazdy.

Podkowa 98

Podkowa 98

Dziś wydaje się nam oczywiste, że raz nabytych uprawnień nie powinno się odbierać nowymi aktami prawnymi. Jednak dla władz PRL ta zasada prawa nie była taka oczywista, a zwłaszcza w ponurych czasach stalinizmu. Rozporządzenie z 1953 r. było typowym przykładem prawa działającego wstecz, zabierającego ludziom uzyskane wcześniej przywileje i uprawnienia. Taki stan rzeczy spowodował, iż przepis o „rowerach” do 100 cm3 został z czasem zupełnie zapomniany, tak że później nie wracano już do niego, nawet po 1989 r.

Czyżby reaktywacja?

Biorąc pod uwagę, że porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej jako jedno z głównych filarów uznaje właśnie zasadę zakazu retroaktywności prawa, aktualność zapomnianych uprawnień można dziś rozważyć na nowo, zwłaszcza że żyje wiele osób, które mogłyby z tego przywileju skorzystać. Mając zarazem wątpliwości wynikające z faktu, iż zasada prawa nie działającego wstecz (Lex Retro Non Agit) nie ma charakteru bezwzględnego i w praktyce dopuszcza się od niej pewne wyjątki, postanowiliśmy zwrócić się z oficjalnym zapytaniem do najwyższych instytucji odpowiedzialnych za ruch drogowy. Komenda Główna Policji, niestety, nie zajęła w tej sprawie stanowiska, natomiast odpowiedzi udzieliło nam Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Pan Łukasz Twardowski, kierownik Departamentu Transportu Drogowego, przekazał następującą informację:

„W odpowiedzi na pismo z dnia 4 sierpnia 2014 r. dotyczące zachowania uprawnień do kierowania motocyklami i rowerami do 100 cm3 nabytych w przeszłości, Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju uprzejmie informuje, że zgodnie z zasadą ‚Lex retro non agit’ obowiązującą w polskim systemie prawnym, prawa nabyte w przeszłości zachowują ważność.

Jednocześnie należy zauważyć, że szczegółowe informacje dotyczące zachowania uprawnień do kierowania motocyklami i rowerami do 100 cm3 nabytymi w Polsce przed 1953 r. można uzyskać w szczególności u adwokatów lub radców prawnych, którzy są właściwi w zakresie świadczenia pomocy prawnej podmiotom fizycznym i podmiotom gospodarczym, polegającej m.in. na udzielaniu porad prawnych i sporządzaniu opinii prawnych.”

Powyższa informacja – jak się wydaje – może stanowić podstawę do przysłowiowej reaktywacji zapomnianych uprawnień. Oczywiście, nie można jej traktować na równi z wyrokiem Sądu Najwyższego – taki bowiem byłby w tej sytuacji najbardziej miarodajny. Wszystko jednak wskazuje, że daje ona zielone światło starszym motocyklistom i motocyklistkom, którzy zostali po prostu skrzywdzeni przez ówczesne prawo.

Konkluzja

Podsumowując: w świetle powyższego, osoby, które ukończyły 13 lat przed 15 stycznia 1954 r. (czyli urodzeni nie później niż 14 stycznia 1941 r.), miałyby prawo, bez dodatkowych dokumentów uprawniających, do kierowania pojazdami jednośladowymi z silnikiem do 100 cm3, bez prawa przewożenia pasażerów oraz doczepiania wózków bocznych. Obecnie ten przepis mógłby mieć sens tylko dla pojazdów o pojemności w przedziale powyżej 50 cm3 do 100 cm3, ponieważ – w przypadku motorowerów o mniejszej pojemności – można skorzystać z uprawnień przyznanych przez późniejszy kodeks drogowy z 1997 r. (ukończone 18 lat), który nie zawierał takich ograniczeń dotyczących wózków czy pasażerów.

simpsonW praktyce, rynek tego typu jednośladów jest niewielki, bowiem większość pojazdów z silnikami w przedziale od 60 do 100 cm3 to w rzeczywistości tuningowane motorowery i skutery. Może się jednak trafić np. motocykl Simson S70/80 czy nawet Yamaha DT80, choć enduro zapewne nie przypadnie do gustu osobom po 70-tce lub starszym, którzy w czasach swojej młodości mogli śmigać motocyklami i motorowerami z silnikami Villersa albo Fichtel&Sachs 98 cm3, jak Podkowy, Perkuny, Torneda i inne.

Wszystko wskazuje więc na to, że najlepsze czasy na skorzystanie z tego uprawnienia i tak już minęły. Teraz służyć on może wyłącznie niewielkiej grupie osób, którym zdrowie i ochota pozwolą dosiąść dwóch kółek.

Odnośnik do Rozporządzenia z 1937 r.: wraz z informacjami dotyczącymi dat obowiązywania i uchylenia tego aktu prawnego.