Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowelizację prawa dla przyszłych oraz obecnych kierowców.

Zgodnie z raportem opublikowanym ostatnio przez Najwyższą Izbę Kontroli, polskie WORDy działają niezbyt dobrze. Zdawalność egzaminów na prawo jazdy utrzymuje się zaledwie na poziomie 35%, a tak słaby wynik łączony jest z faktem, że głównym sposobem zarabiania WORDów są właśnie egzaminy. Według ostatnich doniesień Ministerstwo Infrastruktury chciało zmienić sposób finansowania – pieniądze WORDów miałyby pochodzić z budżetu państwa.

Teraz Rzeczpospolita.pl donosi, że Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury przygotował już zmiany.

Dochód z egzaminów

Przede wszystkim Ministerstwo Infrastruktury proponuje, aby egzaminy na prawo jazdy odebrać Wojewódzkim Ośrodkom Ruchu Drogowego, a oddać je egzaminatorom zatrudnionym przez wojewodę. Oznacza to, że egzamin odbywał się będzie w WORDzie, ale egzaminatorzy zatrudnieni będą przez organ państwowy, a więc opłata wpłynie do budżetu państwa, zamiast do budżetu WORDu. Zdaniem Ministerstwa, zmiana ta przyczyni się do ujednolicenia sposobu egzaminowania, interpretacji przepisów, sposobu nadzoru, ale uniezależni także dochody egzaminatorów od dochodów WORDów (a więc liczby egzaminów, również poprawkowych).

Doszkalanie z opiekunem

Kolejna propozycja to wprowadzenie kursu rozszerzonego o jazdy z nadzorującą osobą towarzyszącą. Oznacza to, że kandydat na prawo jazdy, po ukończonym kursie, będzie mógł nieobowiązkowo odbyć jazdy z osobą towarzyszącą, pod nadzorem ośrodka szkolenia. Osobą towarzyszącą musi być opiekun prawny, który posiada prawo jazdy od co najmniej 5 lat.

Takie rozwiązania od wielu lat funkcjonują w krajach europejskich, jednak instruktorzy mają kilka zastrzeżeń. Uważają, że takie jazdy mogłyby odbyć się po egzaminie wewnętrznym, a zarówno opiekun jak i kursant musieliby odbyć konsultacje przed i po wspólnych jazdach dodatkowych. Czas takich jazd również musiałby być precyzyjnie określony, a na pojeździe wymagane byłoby specjalne oznakowanie.

Stare tablice zostaną

Ministerstwo Infrastruktury chce ułatwić życie także aktualnym kierowcom. Wśród propozycji jest zniesienie obowiązku wydawania karty pojazdu oraz nalepki kontrolnej. Do tego, na wniosek właściciela pojazdu, pojawi się możliwość zachowania dotychczasowego numeru i tablic rejestracyjnych, jeżeli pochodzą one z innego regionu. Oznacza to także realne oszczędności dla obywateli (wydanie karty pojazdu to 75,50 zł, dwie tablice i nalepka to 99,50 zł).

W planie jest także wprowadzenie możliwości rejestracji pojazdu online. Na stronie obywatel.gov.pl, w zakładce „Mój pojazd” będzie można wygenerować raport, który stanie się dokumentem urzędowym. Obowiązek wydawania dowodu rejestracyjnego tymczasowego również zostanie zniesiony.

Ponadto kierowca nie będzie musiał wozić przy sobie dokumentu prawa jazdy. Anulowany zostanie mandat za brak tego dokumentu, dokładnie tak jak w przypadku braku dowodu rejestracyjnego i OC.

Zwiększenie bezpieczeństwa dzieci

Prace Ministerstwa mają na celu również poprawę bezpieczeństwa. W planie jest wdrożenie obowiązkowego wychowania komunikacyjnego w V klasie szkoły podstawowej.

Ponadto zmienić się mają wymagania dla szkół jazdy, dla ośrodków doskonalenia techniki jazdy (ODTJ) oraz dla ośrodków szkolenia w transporcie drogowym. Zniknie także możliwość uczenia się teorii poza ośrodkiem. Wszystkie zmiany, wliczając nowy sposób finansowania egzaminów, mają na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach.

Wszystkie wspomniane powyżej pomysły są w początkowym etapie przygotowań, jeszcze przed wpisaniem do rejestru prac Rady Ministrów.

Eksperci przypominają, że na wejście w życie czekają przepisy stworzone przed laty specjalnie dla młodych kierowców: okres próbny, jazda z listkiem klonowym na szybie i monitoring poczynań za kółkiem.