Na wniosek opozycji oraz Jarosława Kaczyńskiego, Sejm oddalił głosowanie nad nowelizacją ustawy dotyczącej badań technicznych. 

Jednym z projektów, nad którym ostatnio pracował Sejm, była nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym dotycząca zmian w systemie badań technicznych pojazdów. O zmianach już pisaliśmy. W miniony piątek 14 grudnia odbyło się już trzecie czytanie ustawy, a wszelkie poprawki zostały przegłosowane. Została już tylko formalność w postaci głosowania nad całością nowelizacji. Marszałek Sejmu jednak wtedy wycofał głosowanie, a zrobił to na wniosek prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego:

„Ponieważ ta ustawa, która była w tej chwili procedowana, budzi rzeczywiście wiele wątpliwości, wnoszę o jej wycofanie z porządku dziennego”apelował Jarosław Kaczyński.

Posłowie opozycji również byli za odrzuceniem projektu w całości, o czym mówili podczas debaty w Sejmie oraz przed głosowaniem. Twierdzili, że „tego projektu nie da się poprawić, więc ustawę należy napisać od nowa, bo jej przyjęcie doprowadzi do bankructwa wielu stacji diagnostycznych”. Wnioskowali też do Jarosława Kaczyńskiego, aby polecił swojemu klubowi odrzucenie ustawy.

Co miała zmienić nowelizacja?

Nadzór nad funkcjonowaniem stacji kontroli pojazdów oraz nad jakością badań technicznych miał zostać przeniesiony. Nadzór miał zostać przeniesiony z 380 różnych starostw powiatowych do Transportowego Dozoru Technicznego. Szacowany koszt zamiany to ok. 500 mln zł.

Nowy nadzór miałby także wprowadzić nowy system egzaminów i szkoleń dla diagnostów, którzy według raportu nie nadążają za zmianami technologicznymi samochodów.

Finansowanie tejże zmiany miałoby pochodzić od spóźnialskich kierowców, którzy mieliby płacić o 50% wyższą cenę, gdy badanie wykonają 45 dni po terminie. Główna opłata za badanie techniczne miała pozostać bez zmian.

Jako, że cena badań się nie zmienia, nowelizacja przewidywała obniżenie lub zniesienie opłat przez ponoszonych przez diagnostów, związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów. Za to diagności mieliby ponosić dodatkową „opłatę jakościową” wynoszącą co najwyżej 3,50 zł od każdego badania, począwszy od 2020 roku.

Po wycofaniu projektu z Sejmu, aktualnie nie wiadomo kiedy i w jakiej formie nowelizacja znowu trafi pod głosowanie.