Na pewno go znacie, to 9-letni (do 16. października) blondyn, który pokazuje się na naprawdę wielu imprezach motocyklowych.

Jest strasznie zafascynowany motocyklami, jak w zasadzie zdecydowana większość chłopaków w tym wieku. Ale Piotrek nie jest jak większość. Gdy zakłada kask, od swoich starszych kolegów stunterów różni się tylko wzrostem. No i nie stoi przyklejony do barierek jak jego rówieśnicy, a wskakuje na motocykl i daje pokazy…

Piotr Zalewski urodził się jako wcześniak w 31 tygodniu ciąży i ważył zaledwie 1,8 kilograma. Miał wylew podczaszkowy, niedosłuch i praktycznie od razu trafił do inkubatora (zakupionego ze środków zebranych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy). Swoje pierwsze 3 miesiące życia spędził w szpitalu aż osiągnął wagę 2 kilogramów, jednak słabo rozwinięte płuca stwarzały nadal zagrożenie życia. Po 2-letniej, codziennej rehabilitacji wszystkie krwiaki cofnęły się, a słuch powrócił do normy. Pół roku od skończenia rehabilitacji, rodzice Piotrka mieli wypadek samochodowy. Mama Piotrka do dziś jest w stanie śpiączki.

Piotrek lubi uczestniczyć w akcjach, które pomagają innym, wie dobrze komu zawdzięcza życie i to, że może dzisiaj funkcjonować normalnie, wie też co to znaczy nie móc dostać krwi na czas, czego przykładem jest jego mama.

„Dlatego właśnie udział w akcji „Motoserce” (której motywem przewodnim jest właśnie zbiórka krwi) połączyliśmy z sesją zdjęciową pod kryptonimem „Honor i Ojczyzna”. Chcieliśmy Piotrkowi pokazać Warszawę jako nie tylko stolicę, ale również świadectwo historii, jaką to miasto przeżyło w czasach II Wojny Światowej. Jakimi bohaterskimi czynami ludzie Warszawy wykazali się podczas Powstania Warszawskiego. Odwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego pokazaliśmy młodemu, że były czasy, kiedy dzieci zamiast bawić się i cieszyć życiem, musiały poświęcić dzieciństwo dla polskości, żeby teraz on i wielu innych maluchów mogły robić to, o czym marzą” - mówi tata Piotrusia, Wojciech Zalewski.

Piotrek chociaż urodził się jako wcześniak, dzisiaj jest silnym chłopcem, który przy pomocy swojego taty realizuje marzenia i rozwija swoją pasję. Zaczęło się od tego, że na swoje 3. urodziny otrzymał swój pierwszy motocykl, zwykłego „chińczyka”.

„Po 6 miesiącach jazdy dookoła placu zechciał spróbować czegoś innego i pojechaliśmy na pas starego lotniska, gdzie trenowali stunterzy należący do grupy „Wheelieholix” - wspomina jego tata. „Wtedy Piotrek zaczął wskakiwać na zbiornik i sam próbował wymyślać tricki. Pierwszy raz Beku (jeden z członków grupy Wheelieholix) posadził go na motocykl jako 4-letniego malca i kazał mu prowadzić, a sam biegł trzymając motocykl za stelaż. Piotruś szybko wpadł na genialny pomysł, że przecież każdy stunter trzyma moto za manetkę i oczywiście odwinął! Jeszcze tak szybko biegnącego Beka chyba nikt nie widział. W chinolu wymienialiśmy 4 silniki rocznie, niektóre nie wytrzymywały nawet 15 minut treningów.”

Pierwszy pokaz Piotrek zaliczył na Kortowiadzie w 2008 roku. Wkrótce później przyszły bydgoskie zawody StuntGP, na których zresztą występuje jako małoletnia gwiazda co roku. Minęło niewiele czasu, zanim pojawili się pierwsi sponsorzy: Redline, Knox i Honda ułatwili młodemu bezpieczną jazdę. Dziś Piotrek jest związany z Shoei, Redline, Knox, Dillgang, StuntGP, Stunt Style, MotoRmanią, Aplikatorzy.pl, Ścigaczem, Aerograf Parczewski, Tuli-style.pl, Motoequipment oraz Power Balance. Uczestniczył w akcji „Ulica To nie Ring”, oraz w akcji „Ja Motocyklista”.

Piotrek na zawodach Gymkhany w roku 2011 jadąc na CRF50F na 40 zawodników zajął 20. miejsce. To było lekkim zaskoczeniem nawet dla organizatorów z Hondy Poland. Ten wynik oraz całokształt początku kariery młodego stuntera jest też wspaniałym świadectwem tego, że mimo wszelkich przeciwności losu nie można się poddawać. Dla Piotrka nagrodą za wytrwałość jest możliwość robienia tego, co kocha, natomiast dla Wojtka – radość w oczach syna za każdym razem gdy wsiada na motocykl.

Jeżeli chcecie na żywo zobaczyć, co 9-latek potrafi na motocyklu przygotowanym do stuntu, będziecie mieli okazję w najbliższą sobotę w podwarszawskim Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie motocykliści po raz kolejny zorganizują Dzień Dziecka. Warszawiacy muszą się śpieszyć, bo tego samego dnia o 16:00 Piotrek będzie już w Olsztynie na imprezie Night Power, a następnie na jej kolejnych edycjach w Płocku (14.07), Łomży (18.08 i w Gdyni (01.09). Po drodze pojawi się też Bielawa Moto Show 2-3. czerwca. No i nie można zapomnieć o najważniejszej stunterskiej imprezie roku, czyli Stunt Grand Prix w dniach 13-15 lipca w Bydgoszczy. To właśnie na ten event Piotrek uczy się wysokich wheelie przy pomocy stelaża Prostunter od Motoequipment. Zapraszamy również na fanpage Piotrusia na facebooku! Do zobaczenia!