Powoli czuć wiosnę w powietrzu. Na ulicach w jeszcze zimne, ale już słoneczne dni, pojawia się coraz więcej maszyn.

Mimo iż nie jest ciepło, a zieleń liści i Kawasaki nie zalała jeszcze masowo naszych ulic,  to stanie się to w mgnieniu oka. Wiosenna soczysta zieleń roślin będzie zachęcać do wypadów. Należy jednak pamiętać, że rozpoczynający się sezon motocyklowy zbiega się z sezonem wegetacyjnym roślin, które zaczynają pylić. Coraz więcej osób jest alergikami i to często nie zdają sobie z tego sprawy.

Najczęstszą dolegliwością wynikającą z pylenia roślin jest katar sienny. Wieczny katar, swędzenie, łzawiące oczy to pierwsze objawy świadczące, że coś jest na rzeczy. Alergia zaniedbana może doprowadzić do bólów głowy, problemów z koncentracją, a nawet astmy, dlatego ważne jest, aby niwelować jej objawy.

Możecie zapytać, że co ma katar sienny do motocykla? Otóż ma i to więcej, niż nam się wydaje! Motocyklista jest dużo bardziej narażony na pyłki roślin niż kierowca samochodu. Nie chroni go karoseria, ani filtry antypyłkowe. Często jeździmy w kaskach otwartych, a założenie kominiarki lub bandany tylko pozornie pomaga w rozwiązaniu problemu. Taki fragment tkaniny działa co prawda jak filtr, ale zatrzymuje i utrzymuje alergeny niezmiernie blisko ciała. Taka koncentracja potęguje tylko objawy. W kaskach integralnych sama wentylacja też przebiega niezmiernie blisko twarzy, co nasila oznaki alergii.

Objawy kataru siennego wynikającego z uczulenia na pyłki roślin, mogą być bardzo groźne – szczególnie dla motocyklistów. Alergeny powodują niesamowicie szybki wzrost poziomu histaminy, czego objawem jest błyskawiczny stan zapalny, a zatem obrzęk, bardzo duża ilość mokrej wydzieliny z nosa, swędzenie oczu związane z zapaleniem spojówek, łzawienie i kichanie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kichanie w trakcie kataru siennego jest niezwykle intensywne i seryjne. W trakcie kichnięcia prędkość wylotowa powietrza z nosa to nawet kilkaset kilometrów na godzinę, przy ciśnieniu około 1 atm. W ten sposób organizm fizycznie próbuje jak najszybciej pozbyć się drażliwych pyłków. W trakcie każdego kichnięcia człowiek automatycznie bardzo silnie zamyka oczy, mięśnie stają się napięte. Dzieje się tak dlatego, że przy takim nagłym wzroście ciśnienia gdybyśmy nie zamknęli oczu, gałki oczne mogłyby ulec uszkodzeniu, a w skrajnej sytuacji nawet wypadnięciu z oczodołu. Zamknięcie oczu jest odruchowe i konieczne. Ten fakt nie jest taki groźny przy jednokrotnym kichnięciu, natomiast katar sienny powoduje wspomniane, silne i seryjne objawy, co z kolei powoduje zamknięcie oczu przez długą chwilę przy jednoczesnych skurczach mięśni.

Taka sytuacja sama w sobie jest niebezpieczna, a w dodatku mogą nastąpić niekontrolowane ruchy kierownicą, które mogą być przyczyną gleby. Taki atak kichania w kasku integralnym zapewne spowoduje przy okazji zabrudzenie wizjera, co ograniczy naszą widoczność. Jeśli natomiast mamy kominiarkę czy bandanę nasze wydzieliny z nosa szybko w nią wsiąkają i powodują duży dyskomfort. Nie bez znaczenia też jest fakt, iż katarowi siennemu towarzyszą często ospałość i otępienie.

Zatem czy jesteśmy bezradni? Absolutnie nie! Jeśli zauważysz u siebie pierwsze objawy kataru siennego, udaj się do alergologa. Tam wykonasz odpowiednie testy i dowiesz się, co jest twoim alergenem. Często okazuje się, że to tylko pyłek jednej rośliny, która pyli kilka tygodni w roku. Wystarczy poznać jej cykl wegetacyjny i już wiemy, kiedy należy się chronić. Alergolog od razu zaproponuje odpowiedni lek, najczęściej antyhistaminowy, który całkowicie niweluje objawy. Nowoczesne formuły leków prawie zupełnie nie mają pływu na funkcjonowanie człowieka, także można jeździć motocyklem do woli. Warto lek aplikować przed wystąpieniem objawów rano po przebudzeniu, wtedy działa znacznie efektywniej i nie pozwoli organizmowi wejść w stan zapalny. W okresie zimowym można pokusić się o odczulanie. Z naturalnych metod można starać się poruszać motocyklem w dni bezwietrzne najlepiej po deszczu – to znakomicie oczyszcza powietrze. Innym sposobem na wsparcie swojego układu immunologicznego jest stosowanie ziół, takich jak jeżówka wąskolistna, nagietek lekarski czy przytulia czepna.

Alergie wziewne to coraz częstszy problem, który dotyczy coraz większej liczby osób. Warto o niego zadbać już teraz tak, aby sezon przejeździć w komforcie, bezpiecznie, bez dodatkowych problemów. Niewiele wysiłku, a problem można „mieć w nosie”!